Duńscy ekspaci ciążą ku kilku miejscom, które równoważą wygodę, społeczność i udogodnienia. Bangkok jest oczywistym miejskim magnesem – międzynarodowe szkoły, światowej klasy szpitale i niekończąca się scena kulinarna sprawiają, że przypomina tropikalną Kopenhagę za ułamek kosztów. Chiang Mai , w górzystej północy, jest stolicą cyfrowych nomadów nie bez powodu: niskie czynsze, spokojne tempo i zżyta społeczność ekspatów. Phuket i Koh Samui przyciągają tych, którzy chcą mieć piasek i morze pod ręką, z licznymi biznesami prowadzonymi przez Skandynawów. Nadmorskie miasteczko Hua Hin ma małą duńską enklawę popularną wśród półemerytów, a Pattaya , łatwa dwugodzinna jazda z Bangkoku, gości długoletni duński klub.